Pekin przed pandemią – praktyczny przewodnik

Uważam za niebywały sukces fakt, że po niespełna roku od wizyty w Chinach i Nowej Zelandii, udało mi się wreszcie usiąść na tyłku i zacząć składać wszystko w całość. Winą, za ten nagły zapał do dzielenia się moimi doświadczeniami możemy z całą pewnością obarczyć obecną (beznadziejną) sytuację na całym świecie, a także to, że w naszym małym holenderskim domeczku udało się już uporać z większą częścią pracy. Mam nadzieję, że moja motywacja nie umrze śmiercią naturalną już po pierwszym poście, […]

Czytaj dalej