O mnie

Mam na imię Martyna i odkąd sięgam pamięcią, moja niespokojna dusza zawsze pragnęła tułać się gdzieś po świecie. Na pierwszą wycieczkę za granicę pojechałam do Egiptu w wieku piętnastu lat i wpadłam po uszy. Od tego czasu nie umiałam już zagłuszyć w sobie tej nieustannej chęci poznawania nowych miejsc, ludzi i kultur. Na swoje studia wybrałam gospodarkę turystyczną na UE w Katowicach, ale wyjazdów zorganizowanych unikałam i do dziś unikam jak ognia. Podczas studiów zbierałam sumiennie zarobione tu i ówdzie pieniądze i zamiast na ciuchy, wydawałam je na wycieczki w piękne miejsca.

Podczas jednego z moich europejskich city break’ów totalnie zakochałam się w Londynie i postanowiłam sobie, że po studiach to właśnie tam chcę zamieszkać. W tym celu zapragnęłam podszlifować swój angielski i zgłosiłam się do programu Camp Leaders. Udało mi się dostać miejsce, co oznaczało, że mogłam wyjechać na dziesięć tygodni do pracy na obozie dla dzieci w Ameryce. W tym momencie nie wiedziałam jeszcze, że wyjazd ten przewróci wszystkie moje plany do góry nogami. Czas spędzony na Campie mogę śmiało nazwać najlepszym latem w moim życiu, a z ludzi których tam poznałam, do dziś utrzymuję kontakt. Stało się jednak, że zamiast w Londynie, po obronieniu magisterki, wylądowałam w Brnie. Wszystko to za sprawą pewnego Czecha, którego poznałam podczas mojej pracy na Campie. Do dziś jest to najlepszy towarzysz każdej mojej podróży, także tej przez życie. Zmieniło się tylko tyle, że z Czech przeprowadziliśmy się do Holandii, odkrywamy wspólnie Beneluks i dużo jeździmy na rowerach 😉