„Tour de Beer” w Pradze, czyli słów kilka o czeskim jídle a pití

Można wymieniać wiele powodów dlaczego warto odwiedzić Pragę. Wiadomo – Praga to przepiękne miasto (choć po brzegi wypełnione turystami z Azji). Znajdziesz tam wiele zabytków, piękne zoo oraz inne ciekawe atrakcje… ale o tym innym razem. Dla nas ostatnia wycieczka do Pragi oznaczała przede wszystkim wizyty w najróżniejszych hospodach (i oczywiście Eda Sheerana! 😉). Mieszkając w kraju, gdzie najwyższym kulinarnym osiągnięciem jest ugotowanie lub usmażenie mięsa do śmierci, a najlepszym piwem jest to przywiezione z Belgii, strasznie tęsknimy za czeskimi smakołykami. Wiedząc, że spędzimy w Pradze trzy wspaniałe dni, sporządziliśmy listę miejsc które koniecznie chcemy odwiedzić (żeby było jasne, nie mówimy tutaj o moście i zamku). Może pomyślisz, że nie do końca wszystko z nami w porządku, ale dzięki naszemu uzależnieniu od czeskiego piwa, mogę teraz zaprezentować Ci tę listę. Postanowiłam wspomnieć też kilka moich ulubionych pozycji w typowo czeskim menu – z objaśnieniem dla „zielonych”, którzy są totalnie zagubieni i nie wiedzą, co zamówić.

Gdzie do hospody?

W Pradze, tak jak i w Brnie, znajdziesz „jedną knajpę na drugiej”. (Pewnie już kiedyś wspominałam, że ciągle nie mogę wyjść z podziwu, jak wszystkie te lokale mogą jednocześnie funkcjonować i nieustannie przynosić zyski) Wydawałoby się, że nie ma nic prostszego niż wybrać pierwszą lepszą, dobrze wyglądającą hospode i po prostu zamówić to na co masz ochotę. Jest w tym trochę prawdy, bo w mieście znajdziesz naprawdę dużo super miejscówek, ale jest też haczyk – należy uważać na typowe turystyczne pułapki, które zlokalizowane są najczęściej w bezpośredniej bliskości największych atrakcji. Dodatkowo, w niektórych miejscach jedzenie jest o niebo lesze niż w innych (choć kosztuje tyle samo lub mniej), a biorąc pod uwagę fakt, że do Pragi w większości jeździ się jedynie „na weekend” nie ma sensu tracić czas na niewypały 😉. Przedstawiam Ci więc listę moich osobistych faworytów, co nie oznacza, że to jedyne miejsca, gdzie dobrze zjesz i spróbujesz dobrego piwka, bo ja za każdym razem odkrywam nowe. Są to jednak pewniaki, które nigdy nie zawiodą.

Kozlovna – pierwsza na mojej liście wylądowała Kozlovnia, gdzie litrami leje się dosyć popularne w Polsce piwo Kozel. Standardowa cena za piwo to około 50 koron, czyli plus minus 8 złotych. To normalna cena w Pradze, choć ludzie z innych części Czech powiedzą Ci, że to strasznie drogo (w Brnie piwo waha się w okolicach 35 koron, a we Zlínie możesz kupić dobre piwo nawet za 28/30 koron, czyli za śmieszne 4,50 zł). Wracając do Kozlovni – jest to sieć pubów, które znajdziesz w całym kraju, a nazwa jest gwarancją jakości. Oprócz super obsługi (która wymieni Ci piwo na nowe dosłownie w momencie, gdy odstawisz pustą szklankę na stół) nie brakuje tam i dobrych kucharzy. Menu w każdej knajpie jest trochę inne i ma różne ceny, bo puby działają na zasadzie franczyzy. Z całą pewnością znajdziesz tam jednak wszystkie czeskie klasyki i jak już wspominałam výborně natočené pivo.

„Gdzie się Kozel pije, tam się dobrze żyje” – easy.

Lokal – to kolejna „sieciówka”, tym razem od najbardziej znanego browaru w kraju, czyli Pilsner Urquell. Każdy lokal znany jest z tego, że piwo czopują tam Výčepní, czyli prawdziwy „top” w piwowarskiej branży. Výčepní szkoleni są w pilzneńskim piwowarze, który bardzo dba o świetną reputację swoich pubów. Dzięki temu piwo zawsze jest perfekcyjne, a goście mogą zamówić go w różnej formie (więcej info pod tekstem). Jeśli chodzi o menu, to nie obfituje ono w ogromny wybór dań – w większości serwowane są tam wyłącznie „piwne przekąski”, ale z pewnością należy dać im szansę. Jeden z „Lokali” znajduje się niedaleko Mostu Karola, więc nie ma wymówki,  żeby go nie odwiedzić.

Fotka: Prague.eu

Kuchyň, to nowo otwarta knajpa na Praskim zamku. Trzeba ją odwiedzić chociażby dla fantastycznego widoku na miasto z piwnego ogródka. Warto przy tym zaznaczyć, że mimo perfekcyjnej lokalizacji, piwo nadal kosztuje tutaj 49 koron. Możesz więc zamawiać bez obaw. Miejsce to właściwie nie posiada menu, a każdy gość może zaglądnąć bezpośrednio do garnków i wybrać to na co ma ochotę. Mi niestety nie udało się niczego skosztować, ale słyszałam o tym miejscu same dobre opinię. Jeśli chcesz zjeść tam obiad/kolację, warto zarezerwować miejsce w restauracji, ponieważ wieczorami bywa tam pełno. W ogródku niestety nie podaje się głównych dań, ale można zamówić „piwne przekąski”.

Kantýna to jedyna w swoim rodzaju „jadłodajnia” w pięknym interieru dawnego banku. Na wejściu otrzymasz karteczkę, na której obsługa zanotuje wszystko co zjesz i wypijesz, abyś przy wyjściu mógł zapłacić. Jedzenie zamawia się w jednym ze „stoisk”, a większość sprzedawana jest na wagę. Warto więc nałożyć na wielki drewniany talerz wszystkiego po trochu. Można  również wybrać sobie kawałek mięsa, który zostanie specjalnie ugrillowane według upodobań klienta i doniesione do stolika. Jest to obowiązkowy punkt do odwiedzenia dla wszystkich miłośników mięsa i choć nie jest to najtańsza restauracja, to obiecuję, że warto. Aha, prawie bym zapomniała, oczywiście piwo też jest tam dobre 😉

fotka: https://images.squarespace-cdn.com

Jeżeli tak jak ja jesteś fanem azjatyckiej kuchni, to mam jeszcze dwa miejsca, które mogę polecić. Jednym z nich jest Bombay Express, czyli właściwie indyjski fast food. Przepyszne jedzenie i najlepszy mango shake, jaki kiedykolwiek miałam okazję pić (nie, niestety nie byłam jeszcze w Indii) a wszystko w całkiem dobrych cenach. Drugim moim ulubionym miejscem w Pradze jest wietnamski Pho Vietnam, gdzie za 35 koron kupisz pyszną spring rolkę, a ceny pełnych posiłków wahają się pomiędzy 120-200 koron. Mniam!

Wejście nie zachęca, ale jedzenie jest pyszne

Czego spróbować? Obowiązkowe czeskie klasyki!

Przekąski do piwka

Nakládaný hermelín rywalizuje ze smażonym serem o tytuł mojej ulubionej czeskiej specjalności. Jest to ser typu Camembert, marynowany w specjalnej ziołowej zalewie z papryką i cebulą. Przed marynowaniem, ser nacierany jest specjalnie przyrządzoną pastą (często ostrą), która nadaje mu później oryginalny smak w kombinacji z miękka, kremową konsystencją. Ja hermelin uwielbiam i baaaaaardzo zachęcam do spróbowania przy następnej wizycie u naszych południowych sąsiadów. P.S. Możesz go dostać wszędzie, nie tylko w Pradze.

Nakládaný hermelín w Lokalu

Nakládané olomoucké tvarůžky były dla mnie niespodzianką, bo jadłam je w Pradze po raz pierwszy (w Lokalu skończył się Hermelin :D) i szczerze mówiąc były przepyszne! Żeby zrozumieć tą pozycje w czeskim menu, rzecz jasna trzeba wiedzieć czym jest nakládaný hermelín i czym są olomoucké tvarůžky. Pierwsze już sobie wyjaśniliśmy,  a tvarůžky to po prostu bardzo śmierdzące, małe, żółciutkie serki, które produkuje się w Lošticach, w Ołomouckim kraju (regionie). Mają dość intensywny smak, są miękkie i pyszne. Fun fact – można je jeść także na diecie, bo mają jedynie 1% tłuszczu, a przy ich produkcji nie są używane żadne konserwanty. Z taką wiedzą można już tylko śmiało zamawiać 😉

Nakládané olomoucké tvarůžky w Lokalu

Dania główne

Svíčková na smetaně to największy czeski klasyk. Jest to danie mięsne z polędwicy wołowej podawane z  dużą ilością mięsnego sosu, knedlikiem i często brusinkami, czyli dżemem z czerwonych borówek. Ciągle jeszcze nie odważyłam się przyrządzić Svíčkové samodzielnie, bo wymaga trochę lepszych kulinarnych umiejętności niż te moje, ale gdy tylko mam okazję serwuję ją sobie w czeskiej restauracji.

Smažený sýr s tatarskou omáčkou – czy jest ktoś, kto nie zna czeskiego smażonego sera? Jeśli tak, to szybko musi to naprawić, bo chociaż to nieprawdopodobna bomba kaloryczna (szczególnie, gdy zamówisz go z frytkami), to warto raz na jakiś czas zgrzeszyć… Rozpływający się w ustach ser maczany w sosie tatarskim… (Jejku, już nie mogę się doczekać kolejnej wizyty w Czechach kiedy tak o tym piszę!)

Smažený sýr w Kozlovni

Śniadania/przekąski i desery

Obložené chlebíčky są podstawą każdej czeskiej imprezy, od urodzin cioci po sylwestra. To coś jak u nas sałatka jarzynowa, która zawsze stoi na stole. Są to po prostu kanapki z najróżniejszymi dodatkami, ale trochę bardziej „fancy”. Zdobienie ich jest swego rodzaju sztuką, którą sama często praktykuję. Dla turysty w Czechach jest to dobra opcja na śniadanie w przystępniej cenie. Aby znaleźć chlebíčky należy wybrać się do miejsca o nazwie Lahůdkářství, gdzie oprócz nich możesz znaleźć także przeróżne ciasteczka, słodkie bułki, sałatki, a nawet wyrobki z mięsa.

Jedną z moich ulubionych czeskich słodkości, Likérove špičky także znajdziesz w Lahůdkářství. Zamiast kupować na starym mieście przedrożony trdelnik (który wcale nie jest czeski!) lepiej spróbuj špičky, a to jak wygląda i jak smakuje, musisz sprawdzić sam (i nie zniechęcaj się pierwszym wrażeniem) 😉 Są pyszne!

Mam jeszcze coś ekstra na koniec. Pamiętasz jak wcześniej wspomniałam o tym, że w Lokalu podaje się piwo na cztery sposoby? Pozwoliłam sobie „ukraść” oficjalne objaśnienie od pilzneńskiego piwowaru, aby jak najlepiej Ci to wyjaśnić.

Ja z doświadczenia mogę zdradzić, że Mlíko jest pyszne – puszyste i kremowe – smakuje szczególnie paniom w gorące, letnie dni. Trzeba mieć jednak wprawę w szybkim piciu 😉 Na zdrowie!

Like & Share
error

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *